|
cze 24
2011
|
Siedze sobie wlasnie przy komputerze w Oakville (Kanada) i postanowilem, ze bede- na ile to mozliwe- pisal dziennik z mojej podrozy po Ameryce. Z wiadomych przyczyn nie uzywam polskich znakow, prosze wiec wszystkich o zrozumienie.
Do Kanady (Toronto) przylecialem 21 czerwca liniami lotniczymi FINNAIR z Warszawy, po drodze przesiadajac sie w Helsinkach. Wylot mialem o 13:05 do Helsinek dotarlem po 15:00. Z Helsinek do Toronto wylot byl o 17:45 i tu pierwsza czekajaca na mnie pulapka. Wiedzac, ze mam duzo czasu zaczalem chodzic po sklepach w strefie wolnoclowej. Cale szczescie, ze poszedlem wczesniej do bramki , skad odlatywal moj samolot do Toronto, bo odbywala sie tam juz kontrola i ludzie wsiadali do autobusu odwozacego do samolotu. Bylem w lekkim szoku i dopiero wtedy uswiadomilem sobie, ze w Finlandii czas jest przesuniety w stosunku do Warszawy o 1 godzine (jest pozniej o godzine). Na moje szczescie dolecialem jednak do Kanady, choc moglem zostac w Helsinkach na wlasne zyczenie.


Dziennik Podroznika









