Podróże Wyprawy Afryka Maroko Zapach Marakeszu
Zapach Marakeszu
Kraj: Maroko Autor: Boo    Dodano: 04.02.2010

26 października 2006r. liniami Easy Jet z Londynu Gatwik ruszyliśmy do Marakeszu. Celem wyprawy był najwyższy szczyt Afryki Północnej - Toubkal. W samolocie otrzymaliśmy specjalne karty, które trzeba wypełnić w celu otrzymania wizy. Wizy wydawane są bez problemu podczas kontroli paszportowej i są bezpłatne.

Tym razem postanowiliśmy skorzystać z oferty naszego hotelu, który za opłatą ( 20 euro - co oczywiście było zawyżoną sumą) wysłał taxówkę. Wyłowiliśmy z tłumu oczekujących naszego kierowcę, który okazał się być samym właścicielem hotelu i ruszyliśmy rozklekotanym busem na miejsce. Nasz hotel mieścił się w samym centrum starego miasta, 5 minut od słynnego Placu Jamma El Fna. Od razu poczuliśmy już znajomy zapach surowego mięsa i kanalizacji unoszący się w powietrzu. Dosyć drogi hotel, jak na warunki marokańskie, okazał się porażką. Pokój na parterze gdzie okna i drzwi wychodziły do holu bez dachu (typowy dom w Maroku), łazienka sprawiała wrażenie jakby nie była remontowana od wieków. Maroko - kraj arabski, głośniki na każdym rogu, które nawołują do modlitwy, tylko mężczyźni w barach, kobiety zakrywają włosy, a jednak widać duży wpływ Europy. Warto dodać, że niewiele osób mówi w języku angielskim, ponieważ dawno temu Maroko było kolonią francuską większość tubylców posługuje się właśnie tym językiem (i oczywiście arabskim oraz marokańskim).

Pierwszy cel to bazar na placu Jamma El Fna . Muszę się przyznać, że bardzo mi się tam podobało. Dookoła grupki z zaklinaczami wężów i naganiaczy, nas oczywiście też to nie ominęło. Jeden z naganiaczy podbiegł do Adama i zarzucił mu węża na szyje i pociągnął do reszty grupy, a do mnie nawoływał abym robiła zdjęcia. Tak też zrobiłam. Kiedy skończyłam sesje zdjęciową Adama, zaklinacz rzucił się na mnie i mimo wielkich protestów zarzucił mi węża na ramiona i jeszcze w dodatku kazał go głaskać.

Kiedy jechać

Do Marakeszu można jechać o każdej porze roku. Nawet w grudniu jest dosyć ciepło.

Cło i wizy

Wizy wydawane są na lotnisku podczas kontroli paszportowej i są bezpłatne.

Ludzie

Ludzie są bardzo mili, aczkolwiek czasami natrętni.

Tradycje i obyczaje

Jest to kraj muzułmański, ale widać tam już wpływy Europy.

Kuchnia

W restauracjach i barach serwują miętową herbatę z cukrem.

Przyroda

Najwyższy szczyt Afryki północnej - Tubkal.

Zakupy

Na bazarze na placu Jamma El Fna jest wiele straganów z niesamowitymi rzeczami. Polecam torebki.
Musisz się zalogować, aby dodać komentarz, zarejestruj się jeśli jeszcze nie masz konta

busy
 
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Boo

Boo jest z nami od: Piątek, 1 Styczeń 2010.

Zobacz inne relacje tego podróżnika


Zobacz fotki z wyprawy

Ostatnie zdjęcia

Ostatnie albumy

Co się działo

3 dni temu
Jerzy skomentował/a album "Paris, Paris" użytkownika pawlito
“Po prostu Paryż...”
1 tydzień temu
gość ocenił/a zdjęcie użytkownika Martynowicz