| Kiedy Ela zewiedza Wenezu-elę ;) |
| Kraj: Wenezuela Autor: elam79 Dodano: 22.06.2011 | |
|
Znając Europę, gdzie jest miło, angielski znany jest w jakimś tam stopniu, myślisz sobie, że może jechać tam, gdzie angielski nie jest używany oficjalnie w promieniu kilkuset kilometrów a słowo 'maniana' jest ulubionym. Historia zderzeń kulturowych, zjawiskowych widoków i małego powrotu do socjalizmu. Do tego niebiańskie plaże i słońce dopalające rany po komarach.
Wylatując z kraju o Wenezueli wiedzieliśmy ciut więcej niż kupując bilet w promocji. Kolejne informacje okraszone zdjęciami z kostnic Caracas po weekendzie nie nastawiały optymistycznie. Na szczęście już wrócili nasi poprzednicy cali i zdrowi, więc teraz pozostało wyjść ku przygodzie. Wenezuela dostarcza wielu nowych przeżyć, mimo iż nie zawsze idealnych. Caracas jest bardzo kontrastowym miastem - od cudownego parku nad miastem, ciszy w kolejce linowej nad mini dżunglą, poprzez przechadzkę przez centrum miasta, gdzie króluje wolny handel i fascynacja kultura masową, do nocnej wyprawy na dworzec autobusowy - na granicy odjazdu autobusu - gdzie nikt się nie śpieszy tak jakby nie istniał żaden grafik. Ilość kolonialnych budynków pomieszanych z blokowiskami, niezliczonych placów Bolivara, sympatycznych Pań gotujących na zapleczach swoich domów dla turystów, psów bezpańskich a jakby należących do każdego spotkanego turysty na ulicy - tego dostarcza Cuidad Bolivar - miasto wypadowe do każdej wenezuelskiej krainy. I tak znajdziesz tu największe wodospady, do których biegnie kręta wielogodzinna droga łódką motorową. Miesza sie głos silnika z odgłosami ptaków i szumem wody. Słyszysz bicie swojego serca w dżungli idąc za przewodnikiem o kondycji tarzana mieszkającego tu od zawsze. Widzisz jak wskakuje do rzeki za okularami turystki bez zawahania. Widzisz jak pokazuje jadowite mrówki, zjada głowy termitów (miętowe) i plecie Ci koronę z liści, na które okazuje sie następnego dnia, że masz uczulenie. Wyglądasz przez 3 dni jak człowiek słoń - ale w sumie już Cię to nie martwi po tym jak zaprzyjaźniłeś sie z kolejnym robakiem koczującym na futrynie twoich drzwi. Lubi sie te chwile, kiedy trasa przebiega od wodospadu do wodospadu, gdzie trenuje sie zjazdy do wody, stanie na rekach i masaż pleców. Cała Grand Sabana to jedno wielkie naturalne SPA - idealne dla zmęczonego ciała. Orinoko za to cieszy oczy, człowiek sie cieszy, gdy złowi piranię i zadziwi się, gdy na dalekim odludziu zobaczy domowy obiad zrobiony przez bardzo obrotnych przewodników. Ucieszy się jak dziecko, gdy zobaczy deszcz i pobiegnie po szampon, bo od 3 dni nie widział prysznica. Takich chwil się nie zapomina. Nawet jak sie leży na kolejnej plaży w otoczeniu bezpańskich psów, co tęsknią za zwykłym kontaktem z człowiekiem. A na końcu śpi się w hotelu rodem z minionej epoki o znaczącej nazwie 'Wladymir' i wie się, że cała wyprawa to jak niczym sen minęła szybko a człowiek zobaczył w niej siebie tu i teraz i poczuł wspomnienie dawnych lat i siebie wtedy.
![]() Kiedy jechaćNajlepiej od grudnia do marca. Ja byłam w maju - początek sezonu deszczowego - łatwiej się przemieszcza rzeki niż w porze suchej, ale od czasu czas spadnie deszcz - krótki ale intensywny. Czasem niezbędny. ![]() Cło i wizyOpłata wyjazdowa 190 boliwarów, średni kurs z maja 2011 1:8 za dolara (czarnorynkowy) ![]() Pieniądzebolivar fuerte (Bs) ![]() LudzieMili, angielski znają przewodnicy, poza tym kraj socjalistyczny - pracuje się dość wolno i sporadycznie. ![]() Tradycje i obyczajeKobiety dbające o wygląd, kult Bolivara, fascynacja Ameryką i jej samochodami - najnowszymi jak i tymi klasycznymi.
Cena paliwa to ok 5 gr za litr - taniej niż woda. ![]() BezpieczeństwoGeneralnie w małych miejscowościach jest bezpiecznie. W większych po zmroku lepiej nie chodzić samemu, najlepiej poznać osobę tam mieszkającą co nas oprowadzi. ![]() NoclegW Caracas dość drogo, ale dobre warunki - nowo odnowionych hotel - cena 46 euro za dwójkę. W pozostałych miejscowościach od 50 Bs do 200 Bs za dwójkę. ![]() PogodaSłonecznie - ok 35 stopni w dzień przez cały rok, godzinne deszcze w ciągu dnia. Dość wilgotno. ![]() KuchniaPotrawy ulubione to smażone głównie dna głębokim tłuszczu, najpopularniejszy jest kurczak i jajka codziennie na śniadanie. ![]() ZdrowieSą ludzie co pija wodę z Orinoko - generalnie obyło się bez problemów. Sporadyczne biegunki u pojedynczych osób. Zagrożeń malarycznych nie było dużych. ![]() PrzyrodaWodospady, dżungle, zwierzęta. W porze suchej łatwiej je znaleźć bo skupiają się w 1 miejscu. ![]() RozrywkaTak jak wszędzie w większych miastach zabawa do rana. Często w knajpkach czynnych 24 h - wiec z rana np o 6 może Cię przywitać tłum bawiący się od wczoraj - zwłaszcza w sobotę rano. Lepiej zjeść o 7. ![]() ZabytkiGłównie kościoły, dom Bolivara, posady kolonialne, muzea. ![]() SportBaseball jest najbardziej popularny tutaj. ![]() WydarzeniaTańce na ulicy przy domu Bolivara, różne manifestacje ale rzadko. ![]() Atrakcje turystyczneSanto Angel, Orinoko, Grand Sabana, Los Llyanos, Los roques - mocno komercyjne - lepiej w podobne miejsce się udać - Chichirivichie - dużo taniej , widoki te same. ![]() ZakupyDużo sklepów, wybór towarów średni, ale wystarczający, królują wszędzie ciastka oreo.
Polecane lody kokosowe podawane w łupinie kokosa. ![]() DojazdSamolotem z Frankfurtu bezpośredni do Caracas. Potem taxi na dworzec autobusowy - za ok 150 - 190 Bs ![]() Komunikacja lokalnaSame autobusy nocne na dłuższe trasy, rzadko jest rozkład na trasy dzienne - wsiada się do autobusu, do którego najgłośniej krzyczy się nazwę miejscowości i jest najwięcej osób wewnątrz - wtedy odjeżdża za chwilę. ![]() Sprzęt fotograficznyLepiej obkleić plastrem by wyglądał na zniszczony, ale ma to znaczenie w dużych miastach, w mniejszych można używać bezproblemowo - bez strachu o sprzęt. Warto mieć ocean bag na elektroniczne rzeczy podczas jazdy łódką.
Warto mieć dobry zoom do robienia zdjęć ptakom i innym zwierzętom. ![]() Co warto wiedziećJest w miarę bezpiecznie, jeśli się nie chodzi nocą, tylko w oświetlonych miejscach, głównymi drogami w miastach. Na wioskach ludzie idą spać po 20 - 21 i wstają o 6 razem ze świtem.
Wieczorami na wioskach generatory pracują góra do 23 - ważne przy ładowaniu baterii. ![]() Co warto zabraćSandałki, nie warto butów górskich - chyba, że się wchodzi na Roraime ale i tam wystarczą dobre sandały.
Maske z rurką, bo te miejscowe są wątpliwej jakości i stanu.
Leki na biegunkę. Ale dla wrażliwców.
Płaszcz przeciwdeszczowy.
Repelent na komary. Najlepiej 55 % w zwyż. ![]() Koszt wyjazduBilet - promocja Lufthansy - 1700 - 1900.
Pobyt - 3.5 tyg - 1200 - 1300 $ wszytko.(Prezenty też)
Na 2.5 tyg to ok 1000 $.
Podziel się
|
Ustaw jako ulubiony
Odsłon: 577 Musisz się zalogować, aby dodać komentarz, zarejestruj się jeśli jeszcze nie masz konta
|